Subiektywny przewodnik po Beskidzie Śląskim cz. 1

Ciężko mi w to uwierzyć, ale są na świecie ludzie (a przynajmniej w Szczecinie są), którzy nigdy nie byli w Beskidzie Śląskim. Dlatego pomyślałam, że stworzę krótki przewodnik po Beskidzie Śląskim. Na pierwszy ogień proponuję rejon Wisły.

Dojazd. Ze Szczecina najłatwiej dojechać autostradą A4 do Gliwic i na węźle Sośnica zjechać na autostradę A1, kierując się na Gorzyczki. Z A1 zjeżdżamy na Żory skąd drogą krajową 81 kierujemy się na Skoczów i Wisłę. Dla lubiących szybką jazdę odradzam wciskanie pedału gazu w Żorach, bardzo często suszą.

Miejscem, od którego zaczynamy zwiedzanie Beskidu Śląskiego jest Równica. Ale uwaga, poza sezonem! W sezonie Równicę omijamy szerokim łukiem. Polecaną przeze mnie trasą, jest trasa z Lipowca (żółty szlak) przez Lipowski Groń. Szczegółowo opisał ją Radek tutaj. Na szczycie koniecznie dłuższy postój i podziwianie widoków. Pamiętam, jak po raz pierwszy stanęłam na Równicy. Miałam wtedy 9 lat. Zobaczywszy widok ze szczytu (fot. poniżej) pomyślałam: ojej, ile gór!

Jeżeli nie jesteśmy zmotoryzowani, proponuję inną trasę. Pociągiem dojeżdżamy do stacji Ustroń Polana, skąd czerwonym szlakiem podchodzimy na Czantorię Wielką (można podjechać kolejką). Dalej grzbietem (i w dalszym ciągu czerwonym szlakiem) kierujemy się na południe mijając kolejno: Przełęcz Beskidek, Soszów Mały a na końcu Soszów Wielki. Z Soszowa Wielkiego schodzimy niebieskim szlakiem do Wisły Centrum, skąd pociągiem możemy pojechać do Szczecina lub w każde inne miejsce. Możemy też nie wsiadać do pociągu, a przespacerować się po samej Wiśle. Tu koniecznie obejrzeć trzeba dawny zameczek myśliwski Habsburgów z XIXw. przeniesiony z Przysłopu. Polecam również Muzeum Beskidzkie oraz lody w cukierni U Janeczki. Jeżeli na lody nie mamy ochoty bo akurat jest zima i przypadkiem mamy przy sobie narty, to z powyższego programu wycieczki pozostawiamy Czantorię lub Soszów. Ewentualnie możemy też wybrać: Stożek (nie polecam, jeden wyciąg i mało tras), Nową Osadę (fot. poniżej, lubię to miejsce, ale strasznie dużo tam ludzi) lub Cieńków (tak, tak i jeszcze raz tak!).

Zostajemy przy Cieńkowie, ale wracamy w cieplejsze klimaty. Bardzo ciekawym i niewyczerpującym pomysłem jest następująca pętelka z Wisły Malinki: wjazd na skocznię imienia Adama Małysza, spacer grzbietem Cieńkowa i zjazd wyciągiem krzesełkowym. Żądnym dłuższego spaceru polecam przejście całego grzbietu Cieńkowa, a w zasadzie większego jej odcinka do szczytu Cieńków Wyżni.

Ostatnią trasą godną uwagi jest Stożek. Jedną z możliwości wejścia opisaliśmy tu. Warto odwiedzić Izbę pamięci Jerzego Kukuczki (przewodnikiem jest jego żona, a sama izba znajduje się w jego domu rodzinnym). Innym obowiązkowym punktem w tej okolicy jest muzeum koronek w Koniakowie czy Chata Kawuloka w Istebnej.

Koniec części pierwszej:)

Pozdrawiam cały Szczecin, Ewa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s