Małe Karpaty- wstęp.

 

Pomysł na Małe Karpaty zrodził się w naszych głowach rok temu, gdy zatrzymując się po drodze na obiad oczarowała nas Bratysława. To ciekawe góry- niewielkie, niepozorne, często spacerowe, ale kryją też w sobie szlaki o trudności co najmniej Pienin.

Najwyższym szczytem są Zaruby. Choć to niecałe 800mnpm, to Radek określił ich trudność na Pieniny+++. Ja nie byłam w stanie przejść takiego szlaku, ale Staś poradził sobie bardzo dzielnie- chyba ma dryg do wspinaczki. 

zaruby_szlak

Cały szlak zaczyna się podejściem do ruin zamku Ostry Kamień. Widać że był to potężny zamek, dodatkowo przepięknie położony. To na co trzeba uważać (w całych Małych Karpatach, choć chłopcy doświadczyli tego w szczególnie tutaj) to szlaki. Szlaków trzeba pilnować, bo są słabo oznakowane. Dodatkowo ruch na nich jest bardzo niewielki. Na szlaku na Zaruby Radek i Staś spotkali jedną osobę, natomiast w dalszej część, wiodącej ze szczytu przez Havranią Skałę aż do Smolenic nie spotkali nikogo.

Smolenice to miejscowość, w której mieszkaliśmy. Znajduje się tu najmłodszy zamek na Słowacji- odbudowany na początku XXw. przez rodzinę Palfych. Zamek można zwiedzać, choć nie jest to zbyt długi i obfitujący w ciekawostki program. Można podziwiać samą architekturę zamku oraz widoki z wieży, a kosztuje to 2E/ osobę. W okolicy zamku znajduje się park angielski, który zaprasza do spacerów. Przez cały okres wakacji odbywają się tu różne imprezy plenerowe. My akurat nie jesteśmy fanami tego typu atrakcji, ale wiem że są ludzie, dla których będą one interesujące. W samej miejscowości znajduje się tez wytwórnia miodów pitnych. Bardzo lubię słowackie miody, tym razem jednak nie wolno mi nic spróbować, więc kupiliśmy kilka butelek do degustacji w przyszłości. Można tu także kupić zwykły miód, propolis oraz kosmetyki wytworzone na bazie miodu.

Największą atrakcję regionu, do której ze Smolenic wiedzie bezpośredni szklak jest jaskinia Driny. Jest to bardzo wyjątkowa jaskinia, gdyż nie została utworzona przez podziemną rzekę jak większość tego typu jaskiń, a zawdzięcza swoją formę opadom deszczu. Nie mam zdjęć ze środka- za mozliwość fotografowania trzeba zapłacić, a z moich doświadczeń wynika że zdjęcia w takich miejscach mi nie wychodzą, więc nie warto. Sam wstęp do jaskini to wydatek 6E/ osoba. 

smolenice

02._Widok_ze_szczytu_Driny

Niedaleko jest jeden z największych i najbardziej znanych słowackich zamków: Czerwony Kamień. Muszę przyznać że naprawdę robił wrażenie. Słowackie zamki to najczęściej same malowniczo położone mury. Tutaj jednak mamy pięknie zachowany (oszczędziły go zarówno wojny napoleońskie jak i światowe) ogromny zamek, z bardzo bogatymi wnętrzami i wystawami. A już największe wrażenie robią piwnice zamku- ile tu się musiało zmieścić wina!

czerwony_kamie

Jak już jesteśmy przy winie, to rejon między Bratysławą a Smolenicami to obszar winnic. Podobno uprawę winorośli przynieśli jeszcze Rzymianie. Jadąc wzdłuż Małych Karpat, wśród winnic, w temperaturze 32 stopnie Celsjusza (niższe była tylko jednego dnia) i obserwując płaskie, czerwone dachy domów miałam wrażenie że jestem na południu Europy a nie na południu Słowacji. Warto zaopatrzyć się w kilka butelek miejscowego wina, najlepiej kupując je bezpośrednio w winnicach lub w sklepach firmowych. Popularniejsze są wina białe, wytrawne. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż winogrona białe mają mniejsze wymogi klimatyczne. Szczególnie polecam zainteresować się lokalnymi odmianami, jak np. Devin. Jest to szczep winogron wyhodowany tutaj i wątpię czy wino wyprodukowane z tej odmiany można dostać gdziekolwiek na świecie poza Małymi Karpatami.

A o tym co oznacza nazwa Devin oraz innych atrakcjach Małokarpackiej Winnej Ścieżki napiszę w następnym tekście.

Ewa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s